Rynek nieruchomości wchodzi w kolejny intensywny etap zmian. Rząd szykuje decyzje, które mogą realnie wesprzeć budżety wielu Polaków, deweloperzy testują nowe strategie sprzedażowe, a przed właścicielami mieszkań na wynajem rysuje się dziś zupełnie nowa rzeczywistość. Zapraszamy na najnowszy przegląd informacji, które najlepiej obrazują, w jakim kierunku zmierza dziś polska gospodarka i rynek mieszkaniowy.
Budżet 2027 - miliardy złotych na mieszkania. Na co realnie mogą liczyć kupujący?
Rada Ministrów przyjęła projekt budżetu na 2027 rok, w którym na mieszkania zaplanowano 5 mld 791 mln zł. Jak wynika z uzasadnienia resortu finansów, znaczna część tej kwoty, bo aż 3,7 mld zł, ma wesprzeć budownictwo socjalne i komunalne oraz pomóc gminom w realizacji przedsięwzięć termomodernizacyjnych i remontowych. Pozostałe ponad 2 mld zł trafi bezpośrednio do kupujących w formie dopłat do kredytów w programie Bezpieczny Kredyt 2%, refundacji premii gwarancyjnych oraz wsparcia w ramach programów „Mieszkanie na Start" i „Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy".
Szczegółowy podział środków pokazuje wyraźne priorytety rządu. Największa część - 3 mld 609 mln zł - zasili Fundusz Dopłat zarządzany przez BGK, którego zadaniem jest zwiększanie zasobu lokali mieszkalnych i pomocowych. Rządowy Fundusz Mieszkaniowy, z którego finansowane są bezpieczne kredyty 2 procent oraz rodzinne kredyty mieszkaniowe, otrzyma 1 mld 725 mln zł, a na Fundusz Termomodernizacji i Remontów przewidziano ponad 311,7 mln zł.
Więcej informacji: tutaj
Polacy zmienili podejście do zakupu mieszkań. Sprawdź, jakie lokale znikają dziś z rynku najszybciej
Na polskim rynku nieruchomości widać wyraźną zmianę w sposobie myślenia kupujących. Coraz rzadziej poszukują oni największego mieszkania, na jakie mogliby sobie pozwolić, a coraz częściej stawiają na lokal, który da się bezpiecznie sfinansować i wygodnie użytkować na co dzień. Dane BIG DATA RynekPierwotny.pl za okres od stycznia do maja 2026 roku pokazują, że na rynku pierwotnym zdecydowanie dominują mieszkania dwupokojowe, które w Warszawie stanowiły aż 45% wszystkich lokali sprzedanych przez deweloperów. Na większości pozostałych analizowanych rynków ich udział również przekraczał 40%.
Wysokiemu popytowi na mieszkania dwupokojowe towarzyszy jednak zbyt niska nowa podaż. W stolicy w pierwszych pięciu miesiącach roku sprzedano około 3,3 tysiąca takich lokali, podczas gdy deweloperzy wprowadzili do oferty jedynie 2,7 tysiąca nowych mieszkań tego typu. Podobną dysproporcję odnotowano także w Krakowie, Łodzi i Poznaniu, co oznacza, że mieszkania dwupokojowe znikają z rynku szybciej, niż firmy deweloperskie są w stanie uzupełniać ofertę. Na rynku wtórnym średni czas sprzedaży w pięciu największych miastach wydłużył się wprawdzie do 125 dni, jednak dobrze wycenione mieszkania dwupokojowe wciąż potrafią znaleźć nabywcę zaskakująco szybko.
Więcej informacji: tutaj
Nowe zasady najmu krótkoterminowego. Wspólnoty i gminy przejmują stery
Właściciele lokali wynajmowanych turystom będą musieli przygotować się na nową rzeczywistość prawną. Rada Ministrów przyjęła autopoprawkę do projektu ustawy o najmie krótkoterminowym, która znacząco wzmacnia pozycję mieszkańców, wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni oraz samorządów kosztem swobody działania przedsiębiorców prowadzących taki najem. Najdalej idącą zmianą jest możliwość podjęcia przez wspólnotę lub spółdzielnię uchwały całkowicie zakazującej świadczenia usług najmu krótkoterminowego w danej nieruchomości. Przedsiębiorca, który prowadzi taką działalność, dostanie po wprowadzeniu zakazu pół roku na jej zakończenie w budynku.
Nowe przepisy dają też samorządom realne narzędzia kontroli lokalnej. Gminy zyskają prawo tworzenia stref, w których najem krótkoterminowy będzie ograniczony lub całkowicie zakazany, przy czym ograniczenia będą mogły dotyczyć konkretnych obszarów, budynków, a nawet wybranych okresów w roku. Choć całość rozwiązań ma wejść w życie dopiero od 1 stycznia 2028 roku, dla inwestorów rozważających zakup mieszkania pod najem turystyczny już dziś staje się to istotnym czynnikiem ryzyka, który warto uwzględnić w kalkulacji opłacalności takiej inwestycji.
Więcej informacji: tutaj
Koszty budowy domów znów rosną. Oto najnowsze dane z rynku
Marzenie o własnym domu staje się coraz bardziej kosztowne. Osiągnięcie stanu deweloperskiego kosztowało w lipcu 2026 roku przeciętnie 7172 zł za metr kwadratowy, czyli o 9,8% więcej niż rok wcześniej. W praktyce oznacza to, że budowa domu o powierzchni 120 metrów kwadratowych w tym standardzie to już wydatek rzędu 860 tysięcy złotych, a więc prawie 77 tysięcy złotych więcej niż jeszcze przed rokiem. Za tak wyraźny wzrost odpowiadają przede wszystkim usługi budowlane, które w stanie surowym zamkniętym podrożały o 14,5 - 31,8% rok do roku, podczas gdy same materiały pozostały relatywnie stabilne cenowo.
Najwyższą dynamikę wzrostu odnotowano jednak w innym etapie inwestycji. Stan surowy zamknięty podrożał w ujęciu rocznym o 9,1%, co stanowi najwyższy wynik od trzech lat. To wyraźny sygnał, że presja kosztowa w budownictwie nie słabnie, a rosnące ceny usług wykonawczych mogą w najbliższych miesiącach jeszcze bardziej obciążyć budżety inwestorów planujących budowę domu.
Więcej informacji: tutaj
Deweloperzy szykują jesienne promocje. Na co warto zwrócić uwagę?
Koniec wakacji przyniósł na rynku pierwotnym wyraźne ożywienie w liczbie akcji promocyjnych. Deweloperzy ogłosili łącznie 267 promocji na największych rynkach mieszkaniowych, z czego najwięcej w Warszawie. Co istotne, promocje coraz rzadziej oznaczają prostą obniżkę ceny za metr kwadratowy. W pakietach dla kupujących coraz częściej pojawiają się dodatkowe korzyści, takie jak darmowe miejsce postojowe, komórka lokatorska, tańsze wykończenie pod klucz czy pokrycie kosztów notarialnych.
Za częścią tych ustępstw stoi konkretny mechanizm rynkowy. Lokale na już ukończonych osiedlach stanowią od 22% oferty w Warszawie aż do 39% w Łodzi, a dla deweloperów oznaczają one zamrożony kapitał, którego chcą się jak najszybciej pozbyć. To właśnie dlatego chętni na takie mieszkania mogą liczyć na dodatkowe ustępstwa ze strony sprzedających. Jeśli chodzi o same ceny, najtańsze kawalerki wciąż można znaleźć w Łodzi już od 200,2 tysiąca złotych, w Warszawie od 221,8 tysiąca złotych, a w Krakowie od 362,5 tysiąca złotych.
Więcej informacji: tutaj
Mieszkania na wynajem nadal drożeją. Jak Polska wypada na tle Europy?
Rynek najmu w Polsce wyraźnie zwalnia tempo, choć wciąż nie mówimy o odwróceniu trendu. W drugim kwartale 2026 roku średnie stawki najmu w siedmiu największych polskich miastach wzrosły o zaledwie 1% rok do roku, co jest wynikiem znacznie łagodniejszym niż w okresie gwałtownych podwyżek z lat 2021 - 2023. Perspektywa pięciu lat pokazuje jednak inny obraz sytuacji - w tym czasie czynsze w Polsce zwiększyły się aż o 46%, czyli ponad trzykrotnie szybciej niż w starych krajach Unii Europejskiej, gdzie średni wzrost wyniósł 15%. Najwyższe stawki wciąż notuje Warszawa, gdzie mediana czynszu za kawalerkę wynosi 2600 złotych miesięcznie, a za mieszkanie dwupokojowe 3500 złotych. Najtaniej jest w Łodzi (1725 złotych) i Katowicach (1705 złotych).
Mimo rosnącego zainteresowania inwestorów instytucjonalnych, polski rynek najmu wciąż w przeważającej mierze należy do indywidualnych właścicieli, a segment najmu instytucjonalnego, znany jako PRS, dopiero przekroczył 25 tysięcy lokali w całym kraju. Warto też spojrzeć na obciążenie budżetów najemców w szerszej perspektywie europejskiej. Czynsz za mieszkanie dwupokojowe w Warszawie odpowiada obecnie około 55% średniego wynagrodzenia netto, co i tak jest wynikiem mniej dotkliwym niż w Lizbonie czy Tiranie, gdzie zbliża się już do całości miesięcznej pensji.
Więcej informacji: tutaj
Budownictwo pod lupą. Czy branża ma powody do optymizmu?
Sektor budowlany notuje w tym roku najsłabszy wynik od dawna, choć w danych widać też pierwsze sygnały poprawy nastrojów. Subindeks Barometru EFL dla budownictwa na trzeci kwartał 2026 roku wyniósł 47 punktów, co czyni go najniższym wynikiem wśród sześciu badanych sektorów gospodarki. Największy niepokój wciąż budzą inwestycje - aż 41% firm budowlanych spodziewa się ich spadku, a wzrost nakładów planuje zaledwie 13% przedsiębiorców, co pokazuje, że branża wstrzymuje się z nowymi projektami rozwojowymi.
Obok tych niepokojących sygnałów widać jednak wyraźną poprawę w innych obszarach działalności firm. Prognozy sprzedaży stają się coraz bardziej optymistyczne - wzrostu zamówień w trzecim kwartale spodziewa się już 11% firm, wobec zaledwie 3% kwartał wcześniej, a żaden z badanych przedsiębiorców nie zakłada spadku sprzedaży. Poprawiają się także oczekiwania dotyczące płynności finansowej, której wzrostu spodziewa się 8% firm, w porównaniu do 3% w poprzednim kwartale. Całościowy obraz branży pokazuje ostrożność, w której powoli kiełkują pierwsze oznaki stabilizacji.
Więcej informacji: tutaj
Chcesz mieć pewność, że nic Cię nie ominie na rynku nieruchomości? Śledź naszego bloga i profil hōmfi - co tydzień dostarczamy Ci najważniejszych informacji, które ułatwiają podejmowanie świadomych decyzji inwestycyjnych i zakupowych.
