Od rewolucyjnych zmian w transparentności cen deweloperskich i próby uregulowania rynku najmu krótkoterminowego, po rekordowe kwoty wnioskowanych kredytów hipotecznych – krajobraz mieszkaniowy w Polsce przechodzi gruntowne przeobrażenie. Choć stawki na rynku pierwotnym sięgają astronomicznych poziomów, klienci coraz częściej dają deweloperom „żółtą kartkę”, szukając ratunku na rynku wtórnym i dbając o stabilność swoich domowych budżetów. Dodając do tego urzędowy paraliż związany z reformą planowania przestrzennego oraz wahania cen w kurortach turystycznych, otrzymujemy rynek pełen napięć, ale i nowych szans.
Oto kompleksowy przegląd decyzji politycznych, zmian prawnych i trendów finansowych, które kształtują obecną sytuację i zadecydują o tym, kto podyktuje warunki gry nadchodzącej jesieni.
Sejm decyduje: koniec z ukrywaniem cen. Obowiązkowy ujednolicony format danych dla deweloperów
Sejm poparł senackie poprawki do nowelizacji tzw. ustawy deweloperskiej, co oznacza ostateczny krok w walce z chaosem informacyjnym na rynku pierwotnym. Wkrótce firmy deweloperskie będą miały bezwzględny obowiązek udostępniania informacji o cenach i metrażach nieruchomości na rządowym portalu dane.gov.pl w jednolitym, ustrukturyzowanym formacie. Do tej pory wytyczne Ministerstwa Cyfryzacji w tym zakresie miały jedynie charakter rekomendacji, co wielu rynkowych graczy skrupulatnie ignorowało.
Zmiana przepisów ma całkowicie uzdrowić sytuację, a oporni deweloperzy muszą liczyć się z gigantycznymi karami finansowymi za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów. Ustawa czeka już tylko na podpis prezydenta. Więcej informacji: tutaj
Rząd bierze się za najem krótkoterminowy. Będzie centralny rejestr, ale bez "stref wolnych od Airbnb"
Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji regulującej rynek najmu krótkoterminowego w Polsce. Z dokumentu, w wyniku nagłej autopoprawki, wykreślono jednak kluczowy zapis, który miał pozwolić samorządom na tworzenie stref z całkowitym zakazem takiej działalności, co wywołało w rządzie otwarty sprzeciw ze strony minister funduszy, Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Choć gminy ostatecznie nie dostaną twardego narzędzia do blokowania "patohoteli" na swoich osiedlach, nowa ustawa i tak wprowadza szereg restrykcyjnych rygorów.
Najem krótkoterminowy zostanie ujęty w ogólnopolskiej bazie, nałożone zostaną obowiązki regulaminowe, a za omijanie przepisów lub notoryczne zakłócanie spokoju przez gości, właścicielom będą grozić gigantyczne kary finansowe oraz całkowite wykreślenie z rejestru. Więcej informacji: tutaj
Wakacyjne ożywienie winduje czynsze w Trójmieście, ale w ujęciu rocznym najemcy mogą odetchnąć
Czerwiec 2026 r. tradycyjnie przyniósł falę podwyżek na polskim rynku najmu, z Trójmiastem na czele. Zgodnie z najnowszym raportem Otodom Analytics, dynamiczny odpływ lokali z rynku długoterminowego na rzecz turystów napędził wzrost cen w Gdańsku i Gdyni (ponad 2% zaledwie w skali miesiąca). Mimo tego sezonowego tąpnięcia, długoterminowy obraz rynku napawa większym optymizmem. W wielu kluczowych miastach (w tym we Wrocławiu, Krakowie i we wspomnianym Gdańsku) stawki czynszów w relacji rocznej notują spadki.
Gdańsk wyrasta wręcz na oazę stabilności – dla małych mieszkań (kawalerek) średnie kwoty ofertowe są tam dziś niższe nie tylko w porównaniu do ubiegłego roku, ale nawet w zestawieniu z cenami sprzed dwóch czy trzech lat. Niestety, w perspektywie pięcioletniej cała Polska wciąż zmaga się ze skutkami skokowego, pandemiczno-uchodźczego podbicia cen. Więcej informacji: tutaj
Koniec hipotecznej anomalii. Dopłata za "spokój" i stałą ratę kredytu drastycznie spada
Po okresie rosnącej niepewności na rynku kredytowym, wywołanej zawirowaniami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie i spekulacjami o podwyżkach stóp procentowych, lipiec przyniósł wyraźne uspokojenie w bankowych cennikach. Przepaść pomiędzy najtańszymi kredytami o stałym i zmiennym oprocentowaniu, która w czerwcu osiągnęła lokalne maksimum, gwałtownie się skurczyła. Oznacza to, że swoiste "ubezpieczenie" chroniące przed wzrostem raty ponownie stało się tanie, wracając do poziomów z pierwszych miesięcy roku.
Jak pokazują najnowsze dane, mimo wcześniejszych zawirowań rynkowych, Polacy nie chcą ryzykować – przeważająca większość nowych kredytobiorców wciąż konsekwentnie decyduje się na bezpieczne zamrożenie raty na okres minimum 5 lat. Więcej informacji: tutaj
Pół miliona złotych na mieszkanie to już norma. BIK notuje rekordowe kwoty, ale przewiduje hamowanie dynamiki
Z najnowszych danych Biura Informacji Kredytowej (BIK) wynika, że popyt na kredyty hipoteczne w Polsce wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie, choć powoli zaczynają być widoczne pierwsze oznaki miesięcznego ochłodzenia. W czerwcu 2026 roku średnia wartość wnioskowanego finansowania przebiła historyczną barierę, po raz pierwszy przekraczając pół miliona złotych.
Choć roczne dynamiki wzrostu liczby wnioskujących wciąż robią wrażenie i są dwucyfrowe, analitycy BIK studzą emocje. W nadchodzących miesiącach spodziewane jest wyraźne spowolnienie tych wskaźników statystycznych. Część obecnego ruchu w bankach nie dotyczy bowiem zakupu nowych nieruchomości, a jedynie refinansowania starych zobowiązań. Więcej informacji: tutaj
Żółta kartka dla deweloperów. Klienci wolą rynek wtórny, a ceny nowych mieszkań przebijają 16 tys. zł
Z najnowszego raportu Otodom i Kantara wynika, że Polacy coraz bardziej rozczarowują się ofertą rynku pierwotnego. Udział osób zdecydowanych na zakup nowego mieszkania od dewelopera spadł rok do roku, a rynkiem pierwszego wyboru pozostaje rynek wtórny. Zniechęcenie wynika m.in. z rosnących cen – w największych miastach za metr kwadratowy u dewelopera trzeba już zapłacić średnio ponad 16 tysięcy złotych (co oznacza wzrost wyraźnie szybszy niż w przypadku mieszkań używanych).
Eksperci kreślą obecnie dwa scenariusze na jesień: bazowy zakłada, że do biur sprzedaży wrócą 30- i 40-latkowie, co wymusi na firmach wprowadzanie tańszych projektów i wyhamuje wzrost stawek do poziomu inflacji. Jeśli tak się nie stanie, rynek zdominują zamożniejsi klienci premium, a najtańsze lokale zaczną z niego szybko znikać. Więcej informacji: tutaj
Kto podyktuje ceny jesienią? Dwa scenariusze rynkowe i potężny kryzys zaufania do branży
Eksperci rynku nieruchomości kreślą dwa skrajne scenariusze na drugą połowę roku. O tym, czy ceny ostatecznie wyhamują, czy będą nadal dynamicznie rosnąć, zdecyduje profil kupujących, którzy pojawią się w biurach sprzedaży. Jeśli popyt zdominują 30- i 40-latkowie zmuszeni potrzebą życiową, deweloperzy zaczną uzupełniać ofertę o tańsze lokale, co skutecznie ustabilizuje ceny. Jeśli jednak na rynku pozostaną głównie zamożniejsi 50-latkowie szukający wyższego standardu, tanie mieszkania znikną z puli, a stawki poszybują powyżej inflacji.
Sytuacji na rynku towarzyszy potężny kryzys wizerunkowy – zaufanie Polaków zarówno do deweloperów, jak i do samych pośredników systematycznie spada, choć paradoksalnie – jak pokazują słupki sprzedaży – wcale nie powstrzymuje to klientów przed finalizowaniem transakcji. Więcej informacji: tutaj
Urzędowy paraliż przed końcem sierpnia. Właściciele gruntów walczą o odrolnienie działek
Urzędy gmin w całej Polsce zmagają się z masowym napływem wniosków od właścicieli nieruchomości, którzy próbują rzutem na taśmę przekształcić działki rolne w budowlane. Gwałtowne ożywienie to efekt zbliżającego się terminu (koniec sierpnia 2026 r.), w którym samorządy mają obowiązek uchwalić tzw. plany ogólne – nowe, rygorystyczne dokumenty planistyczne zastępujące dotychczasowe studia uwarunkowań. Po wejściu w życie nowych przepisów zmiana przeznaczenia gruntu będzie znacznie trudniejsza i obwarowana surowymi restrykcjami technicznymi.
Związek Gmin Wiejskich RP ostrzega już przed potencjalnym paraliżem oraz ryzykiem finansowym dla samorządów – jeśli urzędnicy nie zdążą z procedurami, masowy spadek wartości działek może wywołać lawinę roszczeń odszkodowawczych. Więcej informacji: tutaj
Chcesz być na bieżąco z rynkiem nieruchomości? Śledź nasz blog i profil homfi – co tydzień dostarczamy Ci najważniejszych informacji ułatwiających podejmowanie decyzji inwestycyjnych i zakupowych.
