Zapraszamy do przeglądu najważniejszych wydarzeń z rynku nieruchomości na początku 2026 roku. W tym wydaniu analizujemy paradoks cenowej stabilizacji w cieniu rekordowej zdolności kredytowej oraz wyjaśniamy, dlaczego Bydgoszcz stała się niespodziewanym liderem wzrostów. Przypominamy o żelaznym terminie 14 dni na dopełnienie formalności podatkowych i bierzemy pod lupę strategię deweloperów, którzy masowo „odchudzają” metraże domów. Dowiedz się, jak 4-procentowy wzrost PKB oraz nadchodzące zmiany w przepisach o eksmisji wpłyną na Twoje decyzje w najbliższych miesiącach.
Styczniowa flauta na rynku wtórnym. Bydgoszcz liderem wzrostów
Początek 2026 roku na rynku mieszkań "z drugiej ręki" upływa pod znakiem cenowej stabilizacji. Na 13 głównych rynkach w Polsce średnie stawki ofertowe niemal zastygły w miejscu w porównaniu do ubiegłego roku. Jest to efekt ogólnego ochłodzenia – spadki notowane są zarówno po stronie podaży (mniej nowych ofert), jak i popytu (mniej kupujących). W tej atmosferze wyczekiwania wyróżnia się jednak Bydgoszcz, która jako jedyna zanotowała wyraźny, 6-procentowy wzrost cen, stając się czarnym koniem zestawienia.
W "wielkiej siódemce" hierarchia pozostaje niezachwiana: Warszawa dzierży palmę pierwszeństwa ze średnią 18,5 tys. zł/mkw., podczas gdy na drugim biegunie znajduje się Łódź (8,7 tys. zł/mkw.) i Katowice, gdzie wciąż można kupić mieszkanie poniżej 10 tys. zł za metr. Ciekawie dzieje się na rynkach wschodzących – tam najdroższym miastem jest Rzeszów (11,1 tys. zł/mkw.), który cenowo wyprzedza już stolicę województwa zachodniopomorskiego czy podlaskiego. Więcej informacji: tutaj
Kupiłeś mieszkanie? Masz 14 dni, by uniknąć kary. Przewodnik po formalnościach 2026
Euforia po odebraniu kluczy do nowego M często przesłania prozaiczne obowiązki, a zegar tyka. Niezależnie od tego, czy kupiłeś lokal od dewelopera, czy z drugiej ręki, masz sztywne 14 dni od daty aktu notarialnego na zgłoszenie transakcji do urzędu skarbowego poprzez formularz PCC-3. To kluczowy termin, którego przekroczenie grozi konsekwencjami karno-skarbowymi. Co istotne, obowiązek złożenia deklaracji dotyczy także tych, którzy są zwolnieni z podatku (np. kupujący od dewelopera płacącego VAT).
Dla kupujących na rynku wtórnym standardowa stawka podatku PCC wynosi 2% wartości rynkowej, chyba że korzystają z "ulgi na pierwsze mieszkanie" (obowiązującej od 2023 r.). Nie można też zapomnieć o dodatkowych opłatach przy kredycie – ustanowienie hipoteki to osobna czynność cywilnoprawna, wymagająca oddzielnego zgłoszenia i opłaty (zazwyczaj symboliczne 19 zł). Na koniec ścieżki formalnej czeka wizyta w urzędzie gminy, by zgłosić nabycie nieruchomości do wymiaru podatku od nieruchomości (w 2026 r. maksymalnie 1,25 zł/m²). Więcej informacji: tutaj
Koniec z eksmisją "na bruk" przez urzędnika. Rząd wyrównuje zasady
W polskim prawie szykuje się rewolucja, która ma zasypać przepaść między egzekucją sądową a administracyjną. Dotychczas eksmisja w trybie administracyjnym (stosowana np. przy wywłaszczeniach pod inwestycje czy w sprawach zasobów gminnych) była znacznie bardziej rygorystyczna i pozwalała na usunięcie lokatora bez zapewnienia mu lokalu zastępczego. Nowy projekt rządowy, planowany na IV kwartał 2026 r., ma to zmienić, wprowadzając zasady humanitarne znane z postępowań cywilnych.
Kluczową zmianą jest wprowadzenie okresu ochronnego – od 1 listopada do 31 marca eksmisje będą wstrzymane. Co więcej, egzekutor nie będzie mógł wyrzucić nikogo na ulicę bez wskazania pomieszczenia tymczasowego lub miejsca w schronisku zapewnionego przez gminę. Szczególny parasol ochronny roztoczono nad kobietami w ciąży, dziećmi, osobami niepełnosprawnymi i emerytami – w ich przypadku postępowanie będzie zawieszane do czasu ustalenia przez sąd prawa do najmu socjalnego. Więcej informacji: tutaj
Hipoteczne eldorado trwa. Rodzina pożyczy już prawie 1,2 mln złotych!
Luty 2026 roku przynosi kolejne dobre wieści dla kredytobiorców. Zdolność kredytowa Polaków nie tylko rośnie, ale śrubuje historyczne rekordy. Modelowa rodzina "dwa plus jeden" z łącznym dochodem netto 15 tys. zł (Warszawa, brak długów) może dziś liczyć na średnią ofertę finansowania zbliżającą się do magicznej granicy 1,2 mln złotych. To efekt spadkowej trajektorii stawek stałoprocentowych oraz realnego wzrostu wynagrodzeń, które banki chętniej uwzględniają w swoich algorytmach.
Skala zmiany jest imponująca – jeszcze rok temu ta sama rodzina mogła pożyczyć średnio o ok. 225 tys. zł mniej (średnia wynosiła wówczas 975 tys. zł). W obecnym rankingu na podium stanęły Bank BPS, ING Bank Śląski oraz VeloBank, oferując kwoty znacznie przekraczające średnią rynkową. Dla klientów oznacza to jedno: marzenia o większym metrażu są dziś bardziej dostępne finansowo niż kiedykolwiek w ostatnich latach, choć warto pamiętać, że trend obniżek oprocentowania w ostatnich tygodniach nieco wyhamował. Więcej informacji: tutaj
Koniec mitu "mieszkania na całe życie". Nadchodzi era elastyczności i bezpieczeństwa
Polska stoi u progu demograficznej i mentalnej rewolucji na rynku nieruchomości. Raport "Living 2040" nie pozostawia złudzeń: do 2040 roku niemal 30 proc. populacji stanowić będą osoby w wieku 65+, co wymusi całkowitą zmianę podejścia do projektowania osiedli. Odchodzi do lamusa model zakupu jednego mieszkania "na zawsze". Zamiast tego, lokal staje się usługą dopasowaną do aktualnego etapu życia – kariery, powiększania rodziny czy emerytury.
Dla deweloperów i inwestorów to sygnał alarmowy: prestiż lokalizacji przestał być magnesem (wskazuje go zaledwie 11 proc. badanych). Dziś liczy się pragmatyzm. Nabywcy szukają przede wszystkim niskich kosztów utrzymania, bezpieczeństwa okolicy oraz ciszy. Co ciekawe, otoczenie budynku – bliskość usług i zieleni – staje się ważniejsze niż standard wykończenia samego lokalu. Rynek wchodzi w fazę, gdzie funkcjonalność i przewidywalność kosztów wygrywają z luksusem. Więcej informacji: tutaj
Domy "kurczą się" w oczach. Deweloperzy tną metraże i uciekają do bloków
Marzenie o własnym domu w 2026 roku zderza się z twardą rynkową matematyką. Mimo sześciu obniżek stóp procentowych w minionym roku, rynek domów jednorodzinnych nie doczekał się boomu. Wręcz przeciwnie – deweloperzy, walcząc o klienta z ograniczoną zdolnością kredytową, zaczęli masowo "odchudzać" projekty. W Warszawie średni metraż domu spadł ze 156 do 145 mkw., a w Łodzi poniżej setki (99 mkw.). Dzięki temu całkowita cena zakupu w stolicy spadła o 4 proc. (do ok. 1,9 mln zł), ale cena za metr kwadratowy poszybowała w górę – i to szybciej niż w przypadku mieszkań.
Co gorsza, firmy deweloperskie (jak np. Victoria Dom) coraz częściej całkowicie rezygnują z budowy domów na rzecz bloków, gdzie marże są wyższe, a grunt wykorzystany efektywniej. Podaż nowych domów w największych miastach tąpnęła (w Krakowie aż o 47 proc.!), co sprawia, że wybór staje się coraz bardziej przebrany. Wyjątkiem na mapie Polski jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia (GZM), która przeżywa prawdziwy renesans – tam sprzedaż domów wystrzeliła o 40 proc., przyciągając klientów atrakcyjnymi cenami (średnio 7,4 tys. zł/mkw.). Więcej informacji: tutaj
Polska dwóch prędkości. Gdzie deweloperzy walczą rabatami, a gdzie dyktują warunki?
Początek 2026 roku definitywnie kończy erę "jednego scenariusza" dla polskiego rynku nieruchomości. Mamy do czynienia z wyraźnym pęknięciem: podczas gdy Warszawa i Trójmiasto cieszą się względną równowagą popytowo-podażową (z teoretycznym czasem wyprzedaży oferty ok. 5 kwartałów), w Katowicach, Łodzi i Poznaniu narasta nadpodaż. Deweloperzy w tych miastach mają pełne magazyny i niewykorzystane pozwolenia na budowę, co zmusza ich do ostrej walki cenowej o klienta.
Rok 2025 zamknął się wynikiem 43 tys. sprzedanych lokali (+4% r/r), ale podaż znów wyprzedziła popyt – wprowadzono o 9 tys. mieszkań więcej, niż rynek był w stanie wchłonąć. Presję na obniżki potęguje rosnąca liczba gotowych, niesprzedanych mieszkań (ok. 14 tys. lokali). W efekcie, końcówka roku w Warszawie czy Wrocławiu upłynęła pod znakiem "repricingu" i spadków cen ofertowych, podczas gdy Trójmiasto – lider dynamiki sprzedaży – przyciąga kapitał inwestycyjny, skutecznie opierając się przecenom. Więcej informacji: tutaj
Polska gospodarka wrzuca piąty bieg. PKB rośnie o 4 proc.!
Końcówka 2025 roku przyniosła gospodarczą niespodziankę na plus. Według szybkiego szacunku GUS, polska gospodarka urosła w czwartym kwartale aż o 4,0 proc. rok do roku. To wynik wyraźnie lepszy niż rok wcześniej (3,5 proc. w IV kw. 2024) i potwierdzenie, że widmo stagnacji z początku 2023 roku mamy już dawno za sobą.
Dla rynku nieruchomości to kluczowy sygnał stabilizacyjny. Wzrost gospodarczy na poziomie 4 proc. zazwyczaj przekłada się na dobrą kondycję rynku pracy i większy optymizm konsumentów, co sprzyja decyzjom o dużych zakupach, w tym mieszkaniowych. Gospodarka, która jeszcze dwa lata temu notowała spadki (-0,5 proc. w I poł. 2023), weszła w fazę dojrzałego, solidnego wzrostu, co buduje solidne fundamenty pod popyt w 2026 roku. Więcej informacji: tutaj
Chcesz być na bieżąco z rynkiem nieruchomości? Śledź nasz blog i profil homfi – co tydzień dostarczamy Ci najważniejszych informacji ułatwiających podejmowanie decyzji inwestycyjnych i zakupowych.
